Strażacy na Podkarpaciu nie odpoczywali – tysiące interwencji w wakacje
Minione wakacje były wyjątkowo pracowite dla podkarpackich strażaków. W ciągu dwóch miesięcy jednostki PSP i OSP w regionie wyjeżdżały do działań prawie 7 tysięcy razy. Ponad tysiąc interwencji dotyczyło pożarów, natomiast zdecydowaną większość stanowiły miejscowe zagrożenia – zdarzenia niezwiązane bezpośrednio z ogniem.
Akcje ratunkowe co kilkanaście minut
Średnio co 13 minut w Podkarpaciu wyjeżdżał do akcji samochód strażacki. W działaniach uczestniczyło łącznie ponad 12 tysięcy zastępów ochotników i funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej. Strażacy udzielili pomocy przedmedycznej blisko 700 osobom poszkodowanym w różnego rodzaju zdarzeniach, które miały miejsce podczas wakacji.
Miejscowe zagrożenia dominowały nad pożarami
Najczęściej podejmowane interwencje dotyczyły skutków burz, nawałnic i intensywnych opadów deszczu. Podkarpackie jednostki prowadziły również działania związane z ratownictwem chemicznym i ekologicznym, a także niemal zawsze były wzywane do wypadków drogowych na terenie województwa. Strażacy musieli także reagować na 278 alarmów fałszywych, które pojawiły się w tym okresie.
Edukacja i bezpieczeństwo podczas obozów
Wakacyjna praca strażaków to nie tylko akcje ratownicze, ale również działania profilaktyczne. Funkcjonariusze PSP odwiedzali obozy harcerskie, gdzie prowadzili szkolenia z obsługi podręcznego sprzętu gaśniczego oraz udzielania pierwszej pomocy. Sprawdzano także łączność ze służbami ratunkowymi i przeprowadzano ćwiczenia ewakuacyjne, które miały przygotować uczestników obozów na wypadek nagłych zjawisk atmosferycznych. Dzięki tym działaniom dzieci, młodzież i kadra mogły zyskać praktyczną wiedzę na temat zachowania w sytuacjach zagrożenia.